Mydło z jeleniem / Soap with a Stag (226)

Kartka z bloczku reklamującego Mydło z jeleniem  (Schicht-Lever S.A., Warszawa, lata 30-te). Kliknij aby powiększyć.

Page from a notebook advertising Schicht’s Soap with a Stag (Schicht-Lever S.A., Warsaw, 1930s). Click to enlarge.

Reklamy

9 Responses to Mydło z jeleniem / Soap with a Stag (226)

  1. Hosting says:

    Wow, skąd takie starocie się biorą? 🙂

  2. KJ says:

    Biały Jeleń to była stara, znana marka warszawskiej fabryki Schichta przejęta następnie po upaństwowieniu przez Fabrykę Kosmetyków Uroda.
    Na początku lat 60-tych XX wieku w Poznańskich Zakładach Tłuszczowychj przy ul. Starołęckiej 2/8 zbudowano nowy i nowoczesny zakład produkcji mydeł toaletowych i do prania. Dla wypełnienia dużych zdolności produkcyjnych przeniesiono tam wyroby warszawskie, w tym mydło Biały Jeleń.
    W 1965 roku PZChG połączyły się z Fabryką Kosmetyków Lechia a nowo powstałe przedsiębiorstwo kontynuowało produkcję Białego Jelenia aż do czasu kupienia wytwórni przez firmę Beiersdorf z Hamburga w 1997 roku.
    Z uwagi na inny zupełnie asortyment koncernu Beiersdorf produkcja wyrobów chemii gospodarczej, w tym mydła Biały Jeleń została całkowicie wygaszona, urządzenia rozprzedane a budynki rozebrane.
    Markę Biały Jeleń kupiły zakłady Pollena Ostrzeszów, z czasem poszerzając linię o inne wyroby o tej samej nazwie.

    • Zgoda… ale aż do „powojnia” to był tylko „Jeleń”. Marka „Biały Jeleń” pojawiła się po upaństwowieniu.

      • KJ says:

        Ciekawe! Nie wiedziałem o tym, myśmy przejęli produkcję tego mydła z Warszawy i nie znaliśmy jego historii.
        Podobnie jak dopiero po latach poskładałem sobie historię innego przejętego z Warszawy wyrobu- proszku IXI. To był pierwszy w Polsce i jedyny przez długie lata wydajny detergentowy proszek do prania. Na tle poprzedników- czyli proszków składających się z sody, szkła wodnego i mydła klejowego gotowanego z najgorszych gatunków tłuszczów to był cud.
        Praktycznie do jednego prania w pralce Frania zużywało się pół paczki proszku mydlanego a ponadto dla lepszego efektu- dobrze było przed włożeniem bielizny do pralki – wygotować ją w specjalnym kotle. W przypadku proszku UXI dawkę odmierzało się łyżkami no i zbędne było gotowanie.
        Historia rozpoczęła się od problemów płatniczych Kuby. Po nacjonalizacji przemysłu przez komunistyczna Kubę pozostał na wyspie przemysł amerykański, w tym wytwórnia proszku. I ten proszek w ramach rozliczeń z Polską Kuba wysyłała nam luzem, bez indywidualnych opakowań- pewnie nie mieli tektury. Proszek był początkowo porcjowany w Warszawskich Zakładach, gdzie również nadano mu nazwę IXI- przez analogię do OMO, który w Polsce był znany bo był sprzedawany w sieci sklepów dolarowych Pewex.
        Z uwagi na ogromne zainteresowanie nowym proszkiem – zbudowano w Poznaniu, w Poznańskich Zakładach Przemysłu Tłuszczowego przy ul. Starołęckiej 2/8 nowoczesną wytwórnię proszku detergentowego. Z uwagi na brak specjalistycznej aparatury- do suszenia wykorzystano technologię suszenia mleka w proszku dostarczoną przez duńską firmę Niro Atomizer , która w praktyce sprawiała wiele problemów. Problemy były na tyle duże, że zmieniono kierownictwo fabryki a gdy i to niewiele pomogło- połączono PZPT z poznańska Fabryka Kosmetyków „Lechia” przy ul. Chlebowej. Wspólnymi siłami opanowano problemy i proszek o nazwie IXI 65 królował na rynku przez dekadę zanim nie zostały zbudowane kolejne wytwórnie w Bydgoszczy, Raciborzu i Nowym Dworze Mazowieckim z własnymi markami.

      • Dziękuję za komentarz. Ma Pan pomysł na jakieś udokumentowanie „kubańskiej” historii proszku IXI? Jak znam życie nic oficjalnego się nie zachowało, zostaje mi tylko Pana relacja.

      • KJ says:

        Niestety- nie mam. Historię kilkakrotnie słysząłem z ust dyrektorów Zjednoczenia Przemysłu Chemii Gospodarczej więc jej prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Jeden z nich mówił mi, że to on wymyślił nazwę IXI.
        Z całą pewnością może wiarygodnie opowiedzieć historię proszku p. Mieczysław Wilczek- wówczas z-ca dyr. Zjednoczenia d/s. Technicznych a później znany minister w rządzie Rakowskiego. Wilczek uważa się za autora receptury proszku- jednak w rzeczywistości powstawała ona wspólnym wysiłkiem zespołu ludzi w wyniku prób prowadzonych w skali produkcyjnej.

  3. KJ says:

    Mydło w nowej wytwórni Poznańskich Zakładów Tłuszczowych a potem Lechii było produkowane metodą mieszaną. Sam proces gotowania ( warzenia) był prowadzony w klasycznych kotłach ogrzewanych „żywą” parą. Kotły było bardzo duże, miały pojemność po 60 metrów sześciennych co wymagało od warzelników prowadzących proces zmydlania tłuszczów sporych umiejętności.
    Suszenie i mechaniczna obróbka była już prowadzona na nowoczesnej linii ciągłej, dostarczonej przez włoska firmę Mazzoni. Linia miała wydajność 13 tysięcy ton rocznie w przeliczeniu na bydło 54%-owe.

    • Panie Krzysztofie,
      dziękuję serdecznie za poznański fragment historii „Jelenia”! Marka ta powstała jeszcze przed wejściem Schichta przed wojną do Warszawy i jej historia i historia innych marek zainicjowanych przez rodzinę Schichtów jest równie fascynująca. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę czas, żeby je porządnie opisać.
      pozdrawiam serdecznie,

      • KJ says:

        Jestem bardzo ciekaw początków tej marki. Dla mnie zaistniała w połowie lat 60-tych gdy zostałem zatrudniony przy produkcji mydeł.
        Z wyrazami szacunku
        KJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: