O Muzeum / Info

Wirtualne (na razie…) Muzeum Kosmetyków i Chemii Gospodarczej prezentuje moje zbiory, gromadzone od kilkunastu lat. Historie o starych kosmetykach i wyrobach chemii gospodarczej można poczytać zarówno tu jak i na moim pierwszym blogu „stare kosmetyki”. Muzeum będzie się stopniowo rozrastać, bo zbiory mam duże, tylko czasu brakuje na dokumentację i opisywanie.

Historia polskiego przemysłu kosmetycznego to moje hobby, zawodowo zajmuję się jak najbardziej współczesną chemią kosmetyczną. Skończyłam specjalność Technologia produktów lekkiej syntezy organicznej na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej a doktorat obroniłam na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Uczę studentów Wyższej Szkoły Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia gdzie jestem rektorem, jako niezależny ekspert współpracuję z wieloma firmami produkującymi kosmetyki i wyroby chemii gospodarczej. Przez 15 lat wyłączność na moje konsultacje z zakresu pielęgnacji i upiększania włosów miała firma Henkel, do której marek nadal mam olbrzymi sentyment.

Większość pokazywanych na tej stronie eksponatów jest moją własnością, przedmioty użyczone przez innych właścicieli są odpowiednio opisane. Jeśli chcesz opublikować moje zdjęcia, po prostu o to poproś – na pewno się dogadamy.

Zapraszam do zwiedzania.

Kasia Pytkowska

k.pytkowska@gmail.com

The Virtual (at the moment…) Cosmetics and Household Museum presents my collection, formed for a dozen or so years. It is possible to read stories about old cosmetics and household products here and on my first blog „stare kosmetyki” [old cosmetics]. The museum will grow gradually because I have quite a big collection, but no enough time for documentation and writing.

A history of the Polish cosmetic industry is my hobby, professionally I am dealing with contemporary cosmetic chemistry.  I finished the specialty Technology of fine chemicals on the Faculty of Chemistry of the Warsaw University of Technology and later I defended the Ph.D. thesis at the Warsaw Medical University, so formally speaking I’m both MD and a chemical engineer.  I am teaching students at Academy of Cosmetic and Health Care where I’m the rector, as the external expert I cooperate with many companies producing cosmetics and household products.  For 15 years exclusiveness to my consultation in the scope of hair care had Henkel company, to which brands still I have enormous sentiment. 

The majority of exhibit items shown on this website is my property, objects lent by other owners are inventoried appropriately. If you want to publish my photos, simply ask for it – certainly, we will reach an agreement.

Enjoy the Museum,

Kasia Pytkowska

15 Responses to O Muzeum / Info

  1. Świetna inicjatywa!
    Gratulacje!
    Teraz rzeczywiście łatwiej się przegląda te zbiory 🙂

  2. aniado says:

    Kasiu, odkryłaś przede mną zupełnie mi nieznany kawałek polskiej blogosfery! Twoje muzeum i blogi warszawskie wciągnęły mnie bez reszty!
    Będę stałym bywalcem i mam nadzieję, że nie będziesz miała nic przeciwko jeśli dodam Twój blog do listy moich ulubionych 🙂
    Pzdr serdecznie Aniado

    • Dziękuję Aniu i zapraszam. Byłam na Twoim blogu dziś rano :-), też mi się podoba – mądrego pisania o mądrym jedzeniu nigdy za dużo. A pingwinki są bossskie.
      Pozdrawiam,
      Kasia

  3. buzu78 says:

    witam. chciałem zapytać o skład kremu nivea z dawnych lat. Czy coś się zmieniło na przestrzeni dziejów?

    • Witaj, jeśli pytasz o krem w płaskiej puszce/pudełku/słoiku, czyli ten najbardziej tradycyjny, to zmiany recepturowe były raczej kosmetyczne. Została zachowana główna koncepcja recepturowa – emulsja woda w oleju z alkoholami lanolinowymi jako głównymi emulgatorami, „odchudzona” została faza tłuszczowa. Pierwotnie była to wazelina, w ostatniej wersji, którą widziałam (rynek niemiecki, 2011) mieszanina oleju mineralnego (czyli też węglowodory, tak jak w wazelinie, tylko na podstawie nazwy INCI trudno wnioskować o temperaturze topnienia, lepkości itp.), oleinianu decylu i oktylododekanolu. Tego typu zmiana składu fazy tłuszczowej miała na celu, jak się wydaje, poprawienie rozsmarowywalności i zmniejszenie kleistości i wyczuwalnej tłustości – na ile? – nie wiem, trzeba by sprawdzić eksperymentalnie.

      • buzu78 says:

        istotna zmiana wazelina- parafina jednak. pisze ponieważ znalazłem starą reklamę kremu nivea na której zachwala sie używanie go przed goleniem , żeby brzytwa lepiej goliła i żeby oszczędzać brzytewki (?!). Lubie ten krem i gole sie brzytwa ,ale,przed goleniem się nie nadaje być może dlatego ze zmieniono skład

      • Wazelina jest rzeczywiście silniej okluzyjna niż współczesna faza tłuszczowa i miała prawo lepiej zmiękczać zarost, stąd lepsze golenie. Podeślesz mi na priv (k.pytkowska@gmail.com) skład INCI z opakowania tego kremu którego próbowałeś używać przed goleniem? Zobaczę czy to nie jest przypadkiem jeszcze inny skład.

  4. Krzysztof says:

    Chylę czoła przed autorką tej witryny. Chroni przed zapomnieniem rzeczy jak najbardziej ulotne- kosmetyki czy wyroby chemii gospodarczej towarzyszą nam na co dzień ale nie przywiązujemy do nich wagi. Nie są przedmiotami godnymi pożądania przez kolekcjonerów.
    Ja przepracowałem ponad 40 lat w jednej z firm wymienianych w materiałach autorki ale nie mam z domu chyba żadnej pamiątki z tego okresu. Teraz widzę że to był błąd.
    Jak dobrze, że Pani jest – pani Katarzyno! I że pani to robi!

  5. irena barcikowska says:

    Witam!Ten blog jest swietny,nawet nie myslalam,ze cos takiego odnaje w internecie!W tym zbiegu okolicznisci,jestem zona Stefana barcikowskiego,ktorego to pradziadkiem byl wlasnie Roman Barcikowski,z ktorej to ,pozniej rodziny powstal Herbapol.Bardzo sie ciesze,ze to znalazlam,Dziekuje i pozdrawiam goraco.zycze powodzenia !:) Irena Barcikowska

  6. Piotr says:

    Piękna strona, olśniewająca kolekcja rzeczy zwykłych, czyli takich, które najbardziej lubię.
    Gdyby mógł się do czegoś przydać mój zbiór bakelitowych puszeczek po paście do obuwia, to służę zdjęciami, informacjami. Przedwojenne są tylko dwie, ale także te powojenne są ciekawe. Puszeczki można obejrzeć tutaj: http://myvimu.com/collection/37009119

    Walają mi się po szufladach szklano-metalowe puszeczki po kremie Nivea (a nawet z resztkami zepsutego kremu). Różnią się szczegółami lub w sposób istotny od tych, które można zobaczyć na tej stronie. Chętnie je sprezentuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: