Radion

Radion – reklamy prasowe. Kliknij aby powiększyć.

Radion – press ads. Click to enalrge.

Radion (200)

Ulotka proszku do prania Radion (Schicht-Lever S.A., Warszawa, lata 30-te). Kliknij aby powiększyć.

Radion washing powder advertising leaflet (Schicht-Lever S.A., Warsaw, 1930′s). Click to enlarge.

Muzycznie i filmowo

Jakiś czas temu pokazywałam fragment nut fokstrota Pixavon reklamującego szampon o tej samej nazwie. Okazuje się, że muzyczna reklama była przed wojną bardzo popularna, poza zapisami nutowymi rozpowszechniano płyty (Radion, Schicht-Lever S.A.) z nagraniami. Wieść gminna niesie a za nią Wikipedia powtarza, że sam Puccini popełnił odę (a raczej sądząc na podstawie rozmiaru – tekst tu – ódkę) na cześć Odolu, funkcjonującą rzecz jasna na rynku włoskim. Poniżej: Nagranie „Piosenki o Radionie” w wykonaniu Tadeusza Faliszewskiego.

Some time ago I demonstrated the fragment of notes of the Pixavon foxtrot advertising shampoo of the same name.  Apparently, the musical commercial was very popular before the war, apart from musical notations records were also distributed (Radion, Schicht-Lever S.A.)  The commune rumour tells and Wikipedia is repeating, that even Puccini created the ode (and rather than that thinking based on the size – text here – the very small ode, a kind of musical joke) for the Odol, functioning obviously on the Italian market. Below: the „Song about Radion” recording performed by Tadeusz Faliszewski. 

Radion jako silna marka silnego koncernu był obecny także w reklamach kinowych, podobnie jak dziś, wyświetlanych przed filmami. Poniżej reklama z południa Europy (czy jakiś slawista mógłby się wsłuchać i jednoznacznie określić język?).

Radion as the strong brand of the strong multi-national company was present also in cinema commercials, as similarly as today, projected before movies.  Below: advertisement from the South of Europe (could some Slavonic specialist listen to and explicitly determine the language?).
Muzyczka z powyższej reklamy okazała się na tyle chwytliwa, że pozostała w świadomości społeczeństw korzystających z Radionu i funkcjonuje obecnie jako marsz weselny. Dowód poniżej. Wykonawcy nawet nie wiedzą skąd nazwa „Radion” w tytule marsza.

The music from the above advertisement was enough catchy, that remained in the consciousness of societies using Radion and is functioning at present as kind of a wedding march.  Evidence below.  Performers even don’t know where from name „Radion” exists in the title of the march.
Skoro mowa o praniu, to oczywiście musi się pojawić również mydło z jeleniem.

Since I’m writing about laundry, of course the Soap with a Stag has to appear.
I na koniec dwa filmiki z cyklu “reklama i edukacja” promujące mycie zębów i przy okazji pastę Kalodont. Pierwszy jugosłowiański, drugi chorwacki.

And last but not least two commercials from the cycle „the advertisement and the education” promoting brushing teeth and Kalodont toothpaste.  The first commercial is Yugoslavian, the second  – Croatian.

Wpływ na dziecko drogą do zwiększenia sprzedaży


Nic nowego prawda? Drogę przez dziecko do matki wykorzystywano oczywiście również przed wojną do promocji kosmetyków i wyrobów chemii gospodarczej. Najczęstszym rozwiązaniem było drukowanie ulotek kierowanych do dzieci. Bywały ulotki edukacyjne (Odol), propagujące prawidłową higienę jamy ustnej i bywały też ulotki służące zabawie, przy okazji przemycające treści reklamowe kierowane do dzieci i ich matek. Poniżej dwa przykłady: polska ulotka promująca proszek do prania Radion, w formie ilustrowanego opowiadania o wycieczce do babci (stosującej Radion regularnie) oraz czeska (a właściwie, biorąc po uwagę czas publikacji, czechosłowacka) ulotka promująca preparat do płukania tkanin po praniu Otamyr. Czesi zresztą regularnie wydawali ulotki z bajkami dla dzieci, które na ostatniej stronie miały teksty reklamowe (dotyczące bardzo różnych grup wyrobów użytkowych). Dwa ostatnie obrazki pokazują jeszcze inne rozwiązanie – w tekturową podkładkę wmontowano papierową, przewijaną taśmę z historyjką obrazkową (oczywiście promocyjną).



Na rysunkach:

Ulotka Radionu (Schicht-Lever), pierwsza i ostatnia strona. Późne lata 30-te.

Bajka z reklamą preparatu Otamyr (Otta, Czechosłowacja). Późne lata 30-te.

Kino Nivea (Pebeco). Awers i rewers.  Późne lata 30-te.
Influence on the child as a way to increasing sales.

It is nothing new here, isn’t it?  The way through the child to the mother of course was exploited also before the war  for the promotion of cosmetics and household products.  Printing leaflets directed at children was the most frequent solution. There were  educational leaflets (Odol), propagating the correct dental hygiene and also leaflets just-for-fun, smuggled advertising contents referred to children and their mothers.  Below two examples: Polish leaflet promoting the Radion washing powder  (Schicht-Lever), in the form of illustrated short story about the trip to the grandmother (using Radion regularly) and Czechoslovakian leaflet promoting Otamyr preparation for the lavage of fabrics after the  washing.  Czechs as a matter of fact regularly issued leaflets with fairy tales for children which had on the back cover various advertising texts  (concerning different groups of food and functional products).  Two last pictures are showing other solution – paper, rewound tape  with a picture story (of course promotional), was mounted into the cardboard pad.

On pictures:

Radion leaflet (Schicht-Lever),  the first and the last page.  Late 1930’s

A printed fairy tale with the advertisement of Otamyr preparation (Otta, ). Late 1930’s. [On the front page: Mummies, don’t forget to read  the  back cover!  On the back cover:  Nice children.  Your mum is washing with powder?  Let her try Otamyr solution out, it is our national product, but equal with the best.  Tell mum Otamyr will soften water, will dissolve dirt and will bleach the wash and in addition it doesn’t contain any chlorine.]

The Nivea Cinema (Pebeco), the face side and the reverse. Late 1930’s. [The Nivea Cinema is showing the film „Adventure in the forest”.  New, colourful fairy tale, deep meaning is keeping in.  It always and everywhere will be your faithful companion.  Nivea cream is cream for everyone for all seasons]

Jeszcze jedna mydlana fotka (153)

Skoro już jestem przy mydle, to pokażę jeszcze jeden „mydlany” eksponat – drewniany wycisk do mydła Radion (Schicht-Lever S.A.) . Troszkę tylko nadgryziony przez korniki.
One more soapy photo 
Speaking on soap, I’m going to demonstrate one more soapy exhibit   a wooden stamp for Radion soap manufacturing (Schicht-Lever plc). Gnawn a little bit by bark beetles.

Persil, Radion i Mydło z Jeleniem…

Jak już wiecie, w latach 30. XX wieku jeśli chciano coś uprać to do dyspozycji było albo mydło albo proszek na nadboranach (aktywatorów wybielania jeszcze nie znano, więc wykorzystanie pełnego potencjału proszku wymagało gotowania pranej bielizny). Proszki były produktami droższymi od mydeł, więc ich reklamy kierowano z reguły do zamożniejszych odbiorców – ale typ reklamy zależał także od oferty danej firmy.
Dwie najpoważniejsze firmy oferujące produkty do prania w owym czasie to Schicht-Lever, a właściwie Przemysł Tłuszczowy Schicht-Lever S.A. z siedzibą w Warszawie i fabrykami w Warszawie i Trzebini oraz Polska Spółka Akcyjna „Persil” z siedzibą i fabryką w Bydgoszczy, oparta rzecz jasna o niemieckiego Henkla. Historia marek Schichta i polskiego Persila jest zresztą na tyle fascynująca, że poświęcę jej oddzielne wpisy.
Schicht-Lever oferował pod marką Radion proszek do prania i mydło do prania, oraz tzw. mydło z jeleniem, najstarszy i chyba najlepiej znany (nie tylko w Polsce) produkt firmowany nazwiskiem Schicht, od którego zaczęła się cała historia firmy (Georg Schicht uzyskał licencję na produkcję mydła w 1848 roku w Rynolticach w obecnej Republice Czeskiej). Mydło z jeleniem było pozycjonowane jako niezawodny, ale tani, produkt do prania, reklamy proszku Radion były kierowane raczej do zamożniejszej i bardziej świadomej grupy odbiorców (jedna z serii reklam bazowała na znaczeniu proszku Radion w utrzymaniu higieny w domu). Mydło Radion było reklamowane stosunkowo rzadko.
Zakłady Persil w Bydgoszczy nie produkowały mydła – asortyment był zbliżony do ówczesnego asortymentu niemieckiego – fabryka oprócz Persila produkowała proszek Imi do mycia naczyń, sodę Henko oraz proszek do szorowania Ata. Reklamy Persila były kierowane zarówno do prostych praczek jak i dystyngowanych pań domu. Tym ostatnim zresztą zwracano w reklamach uwagę na niebywałą szybkość i prostotę nowego sposobu prania. „Biała Dama” znana z reklam niemieckich, pojawiała się również w reklamach publikowanych w Polsce, ale ich nie zdominowała.
Na rysunkach:
Reklama proszku Radion z prasy codziennej (lata 30.)  
Ulotka mydła z jeleniem 
Szyld reklamowy mydła z jeleniem
Reklama prasowa Persila z prasy codziennej (lata 30.)
Reklama prasowa Persila z prasy ilustrowanej (lata 30.) 
Persil, Radion and the Soap with a Stag
How you already know, in years 30. of the 20th century if somebody wanted to wash something there were either soap or washing powder with perborates available (bleaching activators wasn’t invented yet, so exploiting the powder full potential required boiling the washed textiles). Washing powders were more expensive than soaps, so their advertisements were directed – as a rule – at wealthier recipients, but the type of the ad depended also on the offer of the given company.
Two most serious companies offering laundry products in that time were Schicht-Lever, actually „the manufacture of edible fats and oils Schicht-Lever plc” with the seat in Warsaw and with factories in Warsaw and Trzebinia and Poland joint-stock company „Persil” with the seat and the factory in Bydgoszcz, based  on German Henkel, obviously. The history of Schicht brands and Polish Persil is as a matter of fact fascinating enough that I’m going to devote separate entries to it.
Schicht-Lever offered washing powder and laundry soap under the Radion brand name and so-called soap  with the stag, oldest and probably best known (not only in Poland)  product signed with Schicht name, from which the entire history of the company started (Georg Schicht got the licence for the sopamaking in 1848 in Rynoltica in the present Czech Republic). Soap with a stag was position as reliable, but cheap. The advertisement of  Radion washing powder were referred  to  rather to the wealthier and more conscious group of consumers (one of series of adverts was based on a significance of Radion washing powder in keeping hygiene at home). Radion soap rhas  been advertised quite rarely.
In Bydgoszcz  Persil Factory didn’t  produce soap, produced assortment was similar to the contemporary assortment of the German market. The factory apart from Persil produced: Imi dishwashing powder, Henko soda and Ata scouring powder. Persil advertisements were directed both to simple laundresses as well as the distinguished ladies of the house. Advertisements presented the unprecedented quickness and the simplicity of the new way of washing. White Lady well-known for German Persil ads, also appeared at advertisements published in Poland  but she didn’t dominate them.
On the pictures:  
Radion ad from a daily newspaper (30-ties) [Running nose? influenza ? – cautiously with the underwear! Radion disinfects the underwear]
Schicht’s Soap with a Stag printed leaflet 
Schicht’s Soap with a Stag ad metal sign

Persil ad from a daily newspaper (30-ties)

Persil ad from an illustrated magazine 

Dziś: pranie

Tym razem będzie o praniu. Przez wieki do prania używano mydła, pierwsze proszki do prania nieco bliższe wyrobom nam współczesnym (ale nadal oparte głównie na mydle), pojawiły się na początku XX wieku i zapoczątkowały prawdziwą rewolucję – oszczędzającą czas i pracę kobiet. Pranie mydłem (zwłaszcza w twardej wodzie) powodowało stopniowe żółknięcie i szarzenie białych tkanin, zmiękczanie wody sodą (węglanem sodu) pomagało tylko na krótko – strącający się w wyniku reakcji węglan wapnia stopniowo inkrustował włókna tkaniny, przyspieszając jej sztywnienie i niszczenie podczas kolejnych prań. Usuwanie większości barwnych plam wymagało gotowania i mozolnej pracy fizycznej. Nowe proszki  – zawierające nadborany lub nadsiarczany, na ogół połączone z mydłem i nowymi wypełniaczami aktywnymi (na początku krzemianem sodu) – pozwały na uzyskanie bieli tkaniny na drodze jej gotowania w roztworze wodnym – bez tarcia! Stąd praktycznie wszystkie reklamy proszków do prania z tego okresu podkreślały albo łatwość uzyskania śnieżnej bieli albo wręcz „samoczynność” prania („Radion sam pierze” – do dziś pamiętane hasło reklamowe, znane m.in. ze słynnego plakatu autorstwa Tadeusza Gronowskiego z 1925 roku).  Wielokrotnie prane tkaniny nadal miały pewne tendencje do żółknięcia, ale maskowano ten efekt dodając do płukania niewielką ilość niebieskiego barwnika (ultramaryny), który optycznie maskował zażółcenia. Stosowane obecnie szeroko wybielacze optyczne, które wprowadzone do proszków, pozwoliły na zrezygnowanie z ultramaryn,  pojawiły się po raz pierwszy w drugiej połowie lat 40.
W latach 30. na polskim rynku wyrobów do prania nadal były obecne mydła do prania (produkowane przez bardzo wiele firm), dwie potężne marki proszków do prania prowadziły ze sobą poważną walkę reklamową (Persil i Radion), towarzyszyły im podobne wyroby drobniejszych producentów,  zaczął się również tworzyć segment wyrobów przeznaczonych specjalnie do prania tkanin delikatnych (płatki mydlane, dominującą na rynku marką był Lux). No i oczywiście wszędzie można było kupić sodę do zmiękczania wody oraz ultramarynę.
Na rysunku:
Reklama sklepowa ultramaryny Spiessa  (Zakłady Chemiczne Ludwik Spiess i syn S.A., Warszawa). Lata 30.
A laundry day.
This time the topic is: the laundry. For centuries for the laudry the soap was used, the first a little bit closer to the contemporary products washing powders (but still contained mainly the soap), did appear at the beginning of the 20th century and they initiated the real revolution, saving the time and the labour of women. Using soap for washing (especially in the hard water) caused gradual yellowing and dullness of white fabrics, softening water with soda (sodium carbonate) did help only for a short while – precipitating as a result of the reaction the calcium carbonate gradually encrusted fibres of the fabric, initializing its stiffness and destroying during next washings. Removing the majority of colourful stains with a soap required boiling of the textiles and the arduous physical labour. New washing powders – containing perborates or persulfates, mixed with soap and new builders (at the beginning with sodium silicate) – allowed fabrics whitening by simple boiling it in the water solution – without rubbing or beating! Practically all advertisements of washing powders from this period emphasized easiness of getting the snowy whiteness or self-washing („Radion sam pierze” – „Radion  – selflaundering” is  remembered up today advertising, known among others from the famous poster of  Tadeusz Gronowski from 1925). Frequently washed fabrics still had certain tendencies to yellowing but this effect was being masked  by adding the sparseness of blue dye (ultramarine) to the rinsing solution which optically compensated the yellow stains.Optical brighteners applied widely in washing powders at present , which let us resigning from ultramarines, were introduced for the first time at the second-half of years 40.
In years 30. there were soaps present on the Polish market of  laundry-related products(produced by various manufacturers), two huge brands of washing powders ran the serious advertising fight with themselves (Persil and Radion), products similar to them of more small-scale producers accompanied, a section of products intended specially to wash delicate fabrics additionally was formed (soap flakes, Lux was a brand dominating on the Polish market). And of course everywhere it was possible to buy soda for water softening  and ultramarine
On the picture:
A drugstore, cardboard standing advertisement of Spiess’ ultramarine